Portal infoKostrzyn.pl szanuje prywatność swoich czytelników i przetwarza tylko te dane osobowe, które są niezbędne do prawidłowego świadczenia usług informacyjnych jakie oferuje.
Strona wykorzystuje pliki cookies. Mogą Państwo określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w waszej przeglądarce.
Klikając poniższy przycisk zgadzają się Państwo na przetwarzanie zbieranych przez portal infokostrzyn.pl danych osobowych w zakresie i na warunkach opisanych w naszej
Polityce Prywatności.
Wyrażenie zgody jest dobrowolne, ale może być konieczne w celu wykonania niektórych usług.

Zgoda

"Pandemia dała nam kopa do przodu" – wywiad z członkiem zespołu "Ogień", który mieszka w Kostrzynie - .:InfoKostrzyn.pl->gminny portal informacyjny:. Kostrzyn w z@sięgu ręki
  Brzeźno | Czerlejno | Glinka | Gułtowy | Iwno | Jagodno | Kostrzyn | Sanniki | Siedlec | Siekierki | Skałowo | Sokolniki | Trzek | Węgierskie | Wiktorowo | pozostałe | dookoła
"Pandemia dała nam kopa do przodu" – wywiad z członkiem zespołu "Ogień", który mieszka w Kostrzynie
11-10-2020 00:00   Janusz Ludwiczak
Ostatnio zdobyli trzy nagrody na 54. Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu, w tym najważniejszy laur – nagrodę publiczności. We wrześniu ukazała się ich nowa piosenka "Nie ma tu nic". Okazuje się, że jeden z członków tego zespołu wybrał Kostrzyn jako swój dom – wywiad z Michałem Leśniewskim z zespołu Ogień.

Janusz Ludwiczak, portal InfoKostrzyn.pl: Jak to się stało, że powstał Wasz zespół?:
Michał Leśniewski, Ogień:: Do zespołu dołączyłem w 2012 roku. Któregoś dnia zadzwonił do mnie Filip (wokal) z pytaniem, czy chciałbym grać w fajnym bandzie? Spytałem tylko na ile poważny to projekt. W odpowiedzi usłyszałem, że bardzo. Nie zastanawiałem się długo, i już po tygodniu pojawiłem się na pierwszej próbie. Do dziś śmiejemy się z chłopakami, że na moim amatorskim wtedy sprzęcie zrobiłem na tyle dobre wrażenie, że chcieli mnie do składu. Czułem się jakbym w wyniku zbiegu okoliczności przypadkiem znalazł się na scenie z zawodowcami. Nie spodziewałem się takiego poziomu. To była szybka szkoła.
OGIEŃ zawiązał się chwilę wcześniej. Stworzyła go trójka muzyków: Przemek (gitara prowadząca, Lider), Bartek (perkusja) i Tomek (gitara rytmiczna). Chłopacy ściągnęli na wokal Filipa. Potrzeba było jeszcze kogoś na bas. Filip zadzwonił do mnie, i w ten sposób stworzyliśmy zespół, który w niezmienionym składzie gra do dziś. W tym roku nasze szeregi zasilił Hubert (klawisze), który jest również naszym producentem.

Czym się charakteryzuje Ogień? Coś więcej o Was
OGIEŃ to nowoczesna muzyka gitarowa, osadzona w formie i aranżach przez NDA – naszego producenta. Staramy się podać naszą muzykę, tak jak szef kuchni podaje swoje najlepsze danie. Dbamy o to, żeby proporcje składników były idealne. Na solidnej podstawie beatu i basu kładziemy klawisze, które wiążą podkład z partiami gitar, oraz z melodiami i smaczkami, jakie gra Przemek. Nad tą mieszanką Filip daje swoimi wokalami solidny przekaz. Całość jest spójna, rytmiczna, melodyjna i po prostu fajna. Robimy PIOSENKI. To w obecnych czasach nie jest wcale takie oczywiste jak się wydaje. Nie zamykamy się w żadnym stylu muzycznym, dlatego możemy sobie pozwolić na poruszanie się po muzyce w całej jej rozpiętości.

Skąd wzięła się nazwa zespołu?
Nazwa zespołu to kolejna ciekawa historia. Zanim jeszcze pojawiłem się w składzie, chłopacy debatowali nad tym , jak powinna się nazywać formacja, którą tworzą. Pomysłów było kilka. Ale żaden nie pasował. Pewnego razu jednak, na próbie po wykonaniu piosenki pt „OGIEŃ” Filip spojrzał na Przemka, Przemek na Filipa i w sumie nie trzeba było słów, żeby zrozumieć co właśnie zaszło. Nazwa zespołu nie mogła być bardziej oczywista. Kiedy Filip dzwonił do mnie i zapraszał na casting, zapytałem – jak się nazywacie? Usłyszawszy odpowiedź, powiedziałem „no to OGIEŃ!” . Pamiętam, że bardzo spodobała mi się na wtedy ta nazwa.

Ostatnio zdobyliście trzy laury w konkursie debiutów na Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu
Tak, na 54 Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu zgarnęliśmy trzy nagrody, w tym najważniejszą czyli nagrodę publiczności. Zdobyliśmy te trofea piosenką „Mary Jane”. Kolejny raz podkreślę, że OGIEŃ gra piosenki. W obecnych czasach, w szeroko rozumianym muzycznym biznesie trudno jest je znaleźć. Są przeróżne twory, mniej lub bardziej udane. A piosenek jest naprawdę mało. Opole, było zwieńczeniem wielu wyrzeczeń, setek godzin prób, tysięcy kilometrów dojazdów i mnóstwa pieniędzy zainwestowanych w sprzęt muzyczny i okołomuzyczne sprawy. Zobaczyliśmy małą lukę w betonowej pokrywie, jaką założyły na przemysł fonograficzny wytwórnie muzyczne, i wykorzystaliśmy tą szansę, aby się pokazać. Odpowiedzi, czy robimy dobrą robotę, udzielili nam ludzie przed telewizorami, którzy dali nam zwycięstwo. Nie mogę nie wspomnieć, że nie byłoby sukcesu w Opolu, gdyby nie wygrana w programie rozrywkowym pt. „O!polskie przeboje”. To ten program stał się wspomnianą wcześniej luką, którą wykorzystaliśmy. To był jedyny rok na przestrzeni ostatnich lat, kiedy pojawiła się szansa, aby band, który nie ma poparcia wytwórni, bądź nie jest ze znanej „stajni”, miał szansę pokazać się na deskach amfiteatru podczas największego święta polskiej piosenki. My pokazaliśmy się i wygraliśmy.

Co jeszcze macie w swoim dorobku?
W swoim dorobku posiadamy kilka EP-ek, na których nagraliśmy kilkanaście utworów. Mamy sukcesy w postaci pierwszych miejsc na listach przebojów w stacjach FM oraz internetowych. Za nami kilkadziesiąt dużych koncertów z największymi gwiazdami nie tylko polskiej sceny muzycznej. Graliśmy koncerty radiowe „na żywo” oraz online. Nie mogę pominąć faktu, iż przez te kilka lat uzbieraliśmy rzeszę fanów „na dobre i na złe”. Bardzo w tym miejscu ich pozdrawiam.

Jakie macie najbliższe plany?
Jesteśmy po premierze naszej najnowszej piosenki „Nie ma tu nic”. Pracujemy nad promocją, chcemy aby numer miałjak największy zasięg. W tym roku będziemy starali się wypuścić jeszcze jeden singiel z teledyskiem - pójść za ciosem. Docelowo chcemy mieć zasięg ogólnopolski. Będzie to trudne, ale na tym się skupiamy. Nie interesują nas półśrodki.

Czy pandemia mocno paraliżuje Waszą działalność?
Pandemia pozwoliła nam na weryfikację kilku pomijanych wcześniej wątków. Dała nam kopa do przodu. W tym czasie zmieniliśmy kurs. Mamy na pokładzie bardzo ważną i cenną osobę w postaci Huberta. Dzięki niemu Przemek, który do tej pory komponował sam, złapał nową jakość, otworzył głowę na nowe rewiry. Teraz tworzy w studiu wraz z NDA (Hubertem) i współpraca wychodzi świetnie. W pandemii mieliśmy czas, aby oszlifować naszą najnowszą produkcję „Nie ma tu nic” - chyba najdłużej dopracowywany i dopieszczany numer w naszej karierze. Pandemia to również okres, w którym zespołem zajęła się nasza nowa manager – Roma. Zbudowała od nowa nasz wizerunek. Zadbała o każdy detal. Ma ona istotny wkład w nasze brzmienie, oraz w formę i jakość piosenek jakie tworzymy. Podsumowując, pandemia nie sparaliżowała naszej działalności, przepracowaliśmy ją w odpowiedni sposób. Mamy tylko obawy – jak każdy artysta, czy koncerty, które są przecież ukoronowaniem pracy w studiu i na próbach, wrócą w przyszłym roku do „normalności”.

Czy łatwo jest w obecnych czasach prowadzić zespół? Czy duża jest konkurencja?
Zespół składający się z kilku osób jest niezwykle trudno utrzymać. Zwłaszcza w momencie, kiedy wszyscy są bardzo niecierpliwi i chcą wszystko mieć natychmiast. Nikt nie chce długo pracować na sukces - tym bardziej nie mając jego gwarancji. Ja mam to szczęście, że mam w zespole ludzi, którzy są razem 9 lat i nie dość, że przetrwali wszystkie zakręty i burze to dodatkowo cały czas idziemy razem w nowe brzmienia. Nie wspomnę o ścieraniu się męskich charakterów, gdzie w zespołach wielokrotnie udaje się je poskromić poprzez łączące ludzi interesy i finanse, a Ogień robi swoje, bo to nasza pasja i jakkolwiek górnolotnie to zabrzmi to nasze życie i chyba wszyscy sobie zdają sprawę, że jak nie ta grupa ludzi to żadna. Warto dodać, że tą grupą męskich charakterów rządzi niepodzielnie kobieta manager, która patrząc z boku ma wizję co i jak powinniśmy robić, nie kierując się ambicjami poszczególnych muzyków, którzy chcą swoich dźwięków jak najwięcej.


Fot: Ogień

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz

Nick: (max. 40znaków)

Treść komentarza (maksymalnie 1500 znaków):

Pozostało znaków: 1500

Wpisz kod z obrazka: (cyfry i litery a-f)

REGULAMIN:
Publikowane komentarze odzwierciedlają osobiste poglądy ich autorów, którzy ponoszą wyłączną odpowiedzialność za ich treść. Wpisy naruszające polskie prawo, dobra innych osób, zawierające słowa powszechnie uznane za wulgarne oraz nie związane bezpośrednio z komentowanym tekstem będą kasowane. Niedopuszczalne jest również zamieszczanie w treści komentarzy linków do innych stron internetowych, reklam oraz danych osobowych i adresowych osób prywatnych i firm. Komentarze ukazują się na stronie po akceptacji przez moderatora, co nie zwalnia ich autorów od odpowiedzialności za wygłaszane treści.
Aktualności
R E K L A M A
Niezapominajka
27

lis

Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury "Kostrzynianka" ul. Poznańska 33, Kostrzyn
Akcja honorowego poboru krwi dla potrzebujących
w godz. 8:30-14:00

20:00
Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury "Kostrzynianka" ul. Poznańska 33, Kostrzyn
"Ostatnia nadzieja - Biuro Matrymonialne"
- koncert (transmisja internetowa na profilu MGOK)

18

gru

Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury "Kostrzynianka" ul. Poznańska 33, Kostrzyn
Bezpłatne badanie mammograficzne dla pań w wieku 50-69 lat
Rejestracja: tel. 68 41 41 411

[ wszystkie ]

Sonda
Czy zaszczepisz się przeciw koronawirusowi gdy już będzie dostępna szczepionka?

TAK

NIE


Komentarze
Ogłoszenia
Newsy na Twoją skrzynkę!
Zapisz się na listę mailingową:
Twój e-mail: